Więcej wątpliwości z APA – czyli jak rząd nowym ładem nawarzył piwa dużym przedsiębiorcom.

17 września 2021 |

Gdy doradca podatkowy w godzinach pracy wspomina coś o APA to bardziej niż piwo w stylu American Pale Ale ma na myśli Advanced Pricing Agreement, czyli uprzednie porozumienie cenowe

Czym jest uprzednie porozumienie cenowe?

Uprzednie porozumienie cenowe to umowa zawierana przez przedsiębiorcę z Szefem Krajowej Informacji Skarbowej, w której organ akceptuje wybór i sposób stosowania metody ustalania ceny transferowej stosowanej w relacjach podatnika i podmiotów z nim powiązanych.

Pełni ono rolę podobną do dokumentacji cen transferowych, gdyż potwierdza zgodność stosowanych rozliczeń z danym podmiotem powiązanym z zasadą ceny rynkowej. Uzyskanie APA, w zakresie szczegółowo w niej ujętym, zwalnia podatnika z obowiązku sporządzania dokumentacji cen transferowych przez cały okres, w którym obowiązuje.

APA lekiem na limit wartości kosztów nabywanych usług niematerialnych od podmiotu powiązanego. 

W 2018 r. ustawodawca wprowadził do ustawy o CIT art. 15e, który wskazał, że określone kategorie kosztów dotyczących usług niematerialnych ponoszonych na rzecz podmiotów powiązanych lub podmiotów z tzw. rajów podatkowych podlegają limitowaniu po przekroczeniu określonego progu kwotowego. 

Ograniczenie obejmuje usługi doradcze, reklamowe, koszty i opłaty związane z korzystaniem z wartości niematerialnych i prawnych (opłaty licencyjne), usługi przetwarzania danych, badania rynku, kontroli, a także wydatki na ubezpieczenia, gwarancje i poręczenia. 

Limity kwotowe, do których podatnik może kwalifikować te wydatki jako koszt uzyskania przychodu to 3 mln zł i 5% EBITDA (zysku podatkowego). 

Ustawodawca wprowadził ten przepis na tyle nieprecyzyjnie, że z interpretacji podatkowych i twierdzeń fiskusa wynika, że podatnik sam ma zdecydować czy zalicza koszty do kwoty 3 mln zł, czy do wartości 5% podatkowego EBITDA. Sądy Administracyjne wyrażają stanowisko przeciwne względem skarbówki i korzystne dla podatnika mówiąc, że najpierw należy “wykorzystać” limit 3 mln zł, a następnie limitować koszty do 5% EBITDA.

Zaletą uprzednich porozumień cenowych było to, że w zakresie ujętym APA limity te nie obowiązywały, co nie tylko rozwiewało wątpliwości itnerpretacyjne w sprawie danego przedsiębiorcy, ale też de facto całkowicie niwelowało niedogodność związaną z limitowaniem kosztów.  

Jak polski ład namieszał przy APA? 

Przede wszystkim ustawodawca w drugiej wersji polskiego ładu usunął art. 15e ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych co stanowi konsekwencję zapobieganiu Ministerstwa Finansów wypłacaniu tzw. ukrytej dywidendy. 

Wiązać to należy z nowym, nieujawnionym w pierwszej wersji projektu (poddanej konsultacjom społecznym) podatkiem CIT, który dotknie duże i złożone strukturalnie spółki osiągające niepropocjonalnie niski dochód względem przychodu albo osiągające stratę. 

Regulacja ta jest bardziej złożona i będzie poruszona w odrębnej publikacji.  

Regulacja art. 15e w dużej mierze została odwzorowana w nowym, aczkolwiek nie identycznie brzmiącym art. 24ca wprowadzającym minimalny podatek przychodowy wynoszący 10% kwoty stanowiącej sumę 4 % wartości przychodu z innych niż zyski kapitałowe oraz z “nadmiernych wydatków”, czyli nakładów ponoszonych na usługi niematerialne nabywane od podmiotu powiązanego. 

Co to oznacza dla przedsiębiorców, którzy uzyskali uprzednie porozumienie cenowe by chronić się przed limitami z art. 15e ustawy o CIT? 

Przepisy wprowadzające polski ład przewidują wprawdzie kontynuację nabytych przed 1 stycznia 2021 r. praw do odliczenia kosztów finansowania dłużnego określonych w art. 15e, niemniej jednak, nie wiadomo jaka będzie praktyka stosowania tego przepisu oraz jakie będzie kształtować się zainteresowanie APA w przyszłych latach. Przy tym nie należy zapominać, że uzyskanie APA to w praktyce kilkumiesięczny czas oczekiwania i łączny koszt liczony w dziesiątkach tysięcy złotych.

Ministerstwo uspokaja.

Na szczęście podatników główny ekonomista Ministerstwa Finansów zapewnia, że to nie jest nowa danina, a jedynie uszczelnienie przed optymalizacją. 

Konkludując, uszczelnienie ma mniej pejoratywny wydźwięk niż opodatkowanie, więc nie ma powodów do obaw. 

Rząd nawarzył przedsiębiorcom piwa, jednakże nie jest to przyjemne, lekkie i orzeźwiające American Pale Ale, a ciemny, mocny i ciężki trunek w stylu Russian Imperial Stout. 

*Autor niniejszej publikacji nie namawia do spożywania alkoholu, a do rześkiego i spokojnego spojrzenia na bieżące wydarzenia podatkowe. 


Wpis nie stanowi porady ani opinii prawnej w rozumieniu przepisów prawa oraz ma charakter wyłącznie informacyjny. Stanowi wyraz poglądów jego autora na tematy prawnicze związane z treścią przepisów prawa, orzeczeń sądów, interpretacji organów państwowych i publikacji prasowych. Kancelaria Ostrowski i Wspólnicy Sp.K. i autor wpisu nie ponoszą odpowiedzialności za ewentualne skutki decyzji podejmowanych na jego podstawie.


Ta strona wykorzystuje pliki cookies. Poprzez kliknięcie przycisku „Akceptuj", bądź „X", wyrażasz zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies. Więcej o możliwościach zmiany ich ustawień, w tym ich wyłączenia, przeczytasz w naszej Polityce prywatności.
AKCEPTUJ